Nie maja pomysłu
Polacy twierdzą, że należy im się poprawa poprawionego już przez rząd systemu emerytalnego. Problem tylko w tym jak to zrobić? Pomysłów jest wiele, ale najczęściej brane są z sufitu i nie ma w nich nic konkretnego.
- Pomysłów na „uzdrowienie” tego systemu, zmian w jego funkcjonowaniu rzeczywiście jest i z pewnością jeszcze będzie wiele. Problem tylko w tym, że często są to projekty absurdalne, oderwane od rzeczywistości i nie mające nic wspólnego z rzeczywistymi potrzebami przyszłych emerytów. Nie sprawdza więc się ZUS i jak na razie niekoniecznie sprawdza się drugi filar, czyli otwarte fundusze emerytalne, nie mówić już o indywidualnych kontach bankowych – powiedział jeden z przyszłych emerytów.
Widząc tą nieporadność, zakłady pracy, samorządy oraz instytucje państwowe postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. Poprzez pracownicze programy emerytalne chcą realizować swoje marzenia o przyszłym życiu na emeryturze. O ile jednak pracownicze programy emerytalne mogą funkcjonować w zakładach pracy o tyle w instytucjach państwowych już nie, ponieważ zabrania im resort finansów. Czyżby stronie rządowej po prostu nie zależało na emerytalnym usamodzielnieniu się podległym jej placówkom ? Ostatnie też działania rządowe zmierzają do pomniejszenia roli ofe poprzez między innymi zmniejszenie składki na drugi filar. Ale to nie wszystko Resort pani minister Fedak chce również wydłużenia wieku emerytalnego do 65 roku życia i co dziwne co trzeci Polak jest za tym wydłużeniem, przeciw jest 66% ankietowanych. A przecież do niedawna przeciwnych tym zmianom było prawie 90 procent Polaków. Cieszy to minister Fedal i utwierdza w przekonaniu, że jest to dobry pomysł. Zdaniem ekspertów Polacy zaczynają rozumieć, że dłuższa praca zapewni im bezpieczniejsze i wyższe świadczenia emerytalne. Minister Fedak uważa, że przejęcie przez zus 5% składki emerytalnej z otwartych funduszy emerytalnych jest bardzo dobrym posunięciem, ponieważ w czasie dekoniunktury w naszej gospodarce przyszli emeryci będący w zus stracą o wiele mniej niż gdyby tymi środkami zarządzał drugi filar. Tymczasem wielu fachowców z tej branży twierdzi, że to tylko polityczne zagrywki i że zdobyte w ten sposób pieniądze mają ratować pogrążony w długach państwowy budżet. Wielu fachowców tej branży uważa, że takie manewry wokół systemu emerytalnego, są groźnymi grami polskimi emerytami. Tylko, że jeżeli nie wydłużenie wieku emerytalnego i przeniesienie 5% składki z ofe do zus to co w zamian?. Propozycja wicepremiera Pawlaka? Dotychczas drugi filar miał się zupełnie nieźle co potwierdzały wyniki rankingów. Ale jak wiadomo na rynkach funduszy znów zaczyna się huśtawka, a to jest woda na młyn przeciwników ofe. Ale trzeba też pamiętać, że drugi filar to inwestowanie długoterminowe, a zawirowania na giełdzie oraz rynku funduszy zawsze były. Dlatego jeżeli nie ma się konkretnego pomysłu na uzdrowienie systemu emerytalnego, najlepiej za bardzo przy nim nie kombinować.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.